Top
Image Alt
Home  /  Blog  /  Incentive   /  Czy upały zmienią nasze wakacje? Nadchodzi era coolcation

Czy upały zmienią nasze wakacje? Nadchodzi era coolcation

Jeszcze kilka lat temu taki scenariusz wydawał się mało prawdopodobny. Wakacje kojarzyły się przede wszystkim z ciepłymi krajami. Im wyższa temperatura, tym lepiej. Dziś coraz więcej osób zadaje sobie pytanie: czy w 40-stopniowym upale naprawdę da się odpocząć?

Zmieniający się klimat wpływa nie tylko na pogodę, ale również na sposób, w jaki podróżujemy. W branży turystycznej coraz częściej pojawia się pojęcie coolcation – trend polegający na wybieraniu chłodniejszych kierunków zamiast tradycyjnych wakacji w pełnym słońcu.

Turystyka to coś więcej niż ładne zdjęcia

Na co dzień media społecznościowe pełne są pięknych krajobrazów, spektakularnych filmów i pocztówkowych ujęć z całego świata. To naturalna część naszej pracy, ale warto spojrzeć na turystykę szerzej.

Turystyka nie funkcjonuje w oderwaniu od rzeczywistości. Jest częścią gospodarki, wpływa na lokalne społeczności, zmienia odwiedzane miejsca i – podobnie jak każda inna branża – podlega dynamicznym trendom.

Jednym z nich jest właśnie rosnące zainteresowanie północą Europy.

Czym jest coolcation?

Słowo coolcation powstało z połączenia angielskich słów cool i vacation. Oznacza wybór kierunku, który oferuje przyjemny, umiarkowany klimat zamiast ekstremalnych upałów.

Jeszcze niedawno Skandynawia, Islandia czy Wyspy Owcze były postrzegane jako destynacje dla pasjonatów trekkingu, fotografii i aktywnego wypoczynku. Dzisiaj coraz częściej trafiają na listę wakacyjnych planów osób, które po prostu chcą odpocząć.

Coraz więcej turystów ucieka przed upałem

Podczas pobytu w Bergen rozmawialiśmy z osobami pracującymi w lokalnej branży turystycznej. Jak usłyszeliśmy, latem coraz liczniej przyjeżdżają tam mieszkańcy Hiszpanii czy Włoch.

Powód jest prosty.

Nie szukają wyższych temperatur. Szukają wytchnienia.

To pokazuje, że dla wielu osób komfort termiczny zaczyna być ważniejszy niż gwarancja 35 czy 40 stopni Celsjusza.

Jak padło w filmie:

„Ludzie chcą na swoim urlopie odpocząć, a nie prażyć się w wysokich temperaturach.”

To zdanie bardzo dobrze oddaje kierunek zmian, które obserwujemy w turystyce.

Północ Europy zachwyca, ale wymaga przygotowania

Nie oznacza to jednak, że chłodniejsze kierunki są dla każdego.

Bergen słynie z tego, że deszcz pada tam przez około 200 dni w roku. Islandia potrafi przywitać turystów silnym wiatrem, deszczem i szybko zmieniającą się pogodą. Wyspy Owcze również wymagają odpowiedniego przygotowania.

Jak zostało podkreślone w materiale:

„To absolutnie nie przekreśla tych kierunków jako dobrych destynacji turystycznych. Trzeba po prostu mieć to w głowie i być do tego przygotowanym.”

W zamian otrzymujemy jednak spektakularne krajobrazy, wodospady, fiordy, dziką przyrodę i przestrzeń, której coraz trudniej szukać w najbardziej obleganych regionach południowej Europy.

Czy zmienią się wakacyjne kierunki?

Wiele wskazuje na to, że tak.

Najpopularniejsze kraje południa Europy prawdopodobnie nadal będą przyciągały miliony turystów, jednak sezon może stopniowo przesuwać się na wiosnę i jesień.

Latem natomiast coraz większym zainteresowaniem mogą cieszyć się:

  • Norwegia,
  • Finlandia,
  • Szwecja,
  • Islandia,
  • Wyspy Owcze,
  • Szkocja,
  • Irlandia,
  • wybrzeże Morza Bałtyckiego.

Nie dlatego, że są cieplejsze, ale dlatego, że oferują bardziej komfortowe warunki do aktywnego wypoczynku.

Podróże zmieniają się razem z nami

Zmiany klimatu wpływają na nasze codzienne życie i nie omijają również branży turystycznej.

Być może za kilka lat największym luksusem podczas wakacji nie będzie temperatura przekraczająca 35°C, lecz możliwość spędzenia dnia w przyjemnych 20–24°C, aktywnie odkrywając nowe miejsca bez walki z upałem.

Jedno jest pewne – świat podróży nieustannie się zmienia. A my z ogromną ciekawością obserwujemy te zmiany i pomagamy naszym klientom wybierać kierunki najlepiej dopasowane do ich oczekiwań.

Bo najlepsze wakacje to nie te najgorętsze. To te, z których wracamy naprawdę wypoczęci.

O autorze

sr

Sławek Rapior 

 

Piszę, nagrywam, wymyślam, działam w socialmediach. Lubię abstrakcyjne poczucie humoru i ciężką muzykę. Doceniam niespodziewane zwroty akcji, uważam, że najlepsze scenariusze pisze los.

Nie możesz się zarejestrować